Info

Więcej o mnie.

Moje rowery
Wykres roczny

Archiwum bloga
- 2013, Luty4 - 0
- 2013, Styczeń4 - 1
- 2012, Wrzesień5 - 18
- 2012, Sierpień11 - 28
- 2012, Lipiec12 - 32
- 2012, Czerwiec9 - 41
- 2012, Maj1 - 2
- 2011, Październik2 - 11
- 2011, Wrzesień2 - 16
- 2011, Lipiec1 - 11
- 2010, Maj3 - 17
- 2010, Kwiecień10 - 2
- 2010, Marzec2 - 0
- 2009, Październik6 - 22
- 2009, Wrzesień15 - 56
- 2009, Sierpień11 - 18
Dane wyjazdu:
65.00 km
1.00 km teren
02:50 h
22.94 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Author
Pierwszy wypad tej wiosny - fiasko zero kondycji :(
Niedziela, 7 marca 2010 · dodano: 03.05.2010 | Komentarze 0
Wycieczka pierwsza tej wiosny i tego roku, spotkanie u Krzysztofa, najpierw dojazd do niego około 11km jak zwykle a później jak w poniższym raporciehttp://maks.bikestats.pl/index.php?did=275278
Początek nie był może rewelacyjny ale jakoś tam dotrzymywałem Krzysztofowi kroku i nie musiał za mną zbytnio czekać. Jedak widać było kto przepracował w pocie czoła zimę a kto trenował LB :(
Od Kiekrza zacząłem coraz bardziej zostawać w tyle zwłaszcza na podjazdach, na płaskim jakoś dawałem jeszcze radę.
W Rokietnicy przerwa na małe co nieco, niewiele pomogło :( Widać było całkowity brak formy. W drodze powrotnej już na trasie Obornickiej mocno odstawałem od Krzysztofa, W pewnym momencie na gładkiej drodze piasek przylepiony do mokrej opony spowodował że położyłem się na środku jezdni w momencie kiedy skręcaliśmy w kierunku na Morasko. Nic specjalnego się nie stało, jednak do zmęczenia doszła niechęć do dalszej jazdy i wzmożona ostrożność nawet na prostych odcinkach że nie powiem o zakrętach :(
Po dotarciu do domciu Krzysztofa jestem bez sił prawie, wiem że starczy mi ich jeszcze na dojechanie do domu, jednak nowe siodełko i do tego źle ustawione dodało ból 4 liter.
Mam już dość na dziś.
Całą wyprawę można opisać jednym słowem - fiasko.
Kategoria do 100 km