Info

Więcej o mnie.

Moje rowery
Wykres roczny

Archiwum bloga
- 2013, Luty4 - 0
- 2013, Styczeń4 - 1
- 2012, Wrzesień5 - 18
- 2012, Sierpień11 - 28
- 2012, Lipiec12 - 32
- 2012, Czerwiec9 - 41
- 2012, Maj1 - 2
- 2011, Październik2 - 11
- 2011, Wrzesień2 - 16
- 2011, Lipiec1 - 11
- 2010, Maj3 - 17
- 2010, Kwiecień10 - 2
- 2010, Marzec2 - 0
- 2009, Październik6 - 22
- 2009, Wrzesień15 - 56
- 2009, Sierpień11 - 18
Dane wyjazdu:
48.00 km
10.00 km teren
02:22 h
20.28 km/h:
Maks. pr.:31.70 km/h
Temperatura:16.9
HR max:144 ( 81%)
HR avg:124 ( 70%)
Podjazdy:162 m
Kalorie: 488 kcal
Rower:Giant XTC0
dojazd na PKP, nocleg i maraton w Nowej Soli
Sobota, 25 sierpnia 2012 · dodano: 02.09.2012 | Komentarze 0
Najpierw dotarcie na dworzec PKP, później na nocleg pod Nową Solą.Kiedy dotarłem do Zielonej Góry, nadciągał zmierzch ale i burzowe chmury. Nie minęło zbyt wiele czasu i wraz z zapadnięciem nocy, zaczęło mocno padać, schroniłem się pod niewielkim zadaszeniem aby przeczekać burzę. Czasz nieubłaganie upływał, a nawałnica nie przechodziła, daszek był nader skromny, więc od kolan w dół zacinał na mnie deszcz. Było po 21 jak przestało na tyle padać aby ruszyć 4 litery spod daszku i udać się na miejsce noclegu. Jechałem na wyczucie, bez mapy. Powoli aby nie być zachlapanym wodą jaką zabierały koła z mokrej drogi. W Zatoniu, korzystam z nadarzającej się okazji, wracają jakieś osoby z zabawy, zatrzymuję się aby zapytać o dalszą drogę, jak się okazuję w samą porę, gdyż przejechałem zjazd we właściwym kierunku. Kawałek wracam aby skręcić w nieoznakowaną drogę, która prowadzi w las, po około 10 minutach docieram do dość sporego skrzyżowania w lesie, z zerowym oznakowaniem, skręcam jednak w prawo. Po kolejnym kwadransie docieram d o celu.
Rozpakowuje się szybko zjadam kolację i idę spać.
Całą noc pada, w czarnych kolorach maluje mnie się kolejny dzień i maraton MTB o ile nie przestanie padać.
Pobudka dość wcześnie rano, nadal pada, szybkie jedzonko i wsiadam na rower aby dojechać do Nowej Soli i miejsca startu, w między czasie przestało padać, nawet słonko wychodzi zza chmur. Do Nowej Soli mam około 8 km i jestem na starcie.
Kategoria do 100 km